Chełm nadal niepokonany

Michalski Konrad
3 min. czytania

Zespół ChKS Chełm pokonał Lechię Tomaszów Mazowiecki w meczu 10. kolejki PLS 1. Ligi. Rywalizacja zakończyła się rezultatem 3:1 dla gospodarzy.

Gracze z Chełma podejmowali we własnej hali zespół Lechii Tomaszów Mazowiecki. Przyjezdni nieźle zaczęli sezon i przed meczem z ChKS plasowali się na szóstej pozycji w tabeli PLS 1. Ligi. Rywalizacja zapowiadała się więc wyjątkowo ciekawie. Tak też przewidywali kibice, którzy w liczbie niemal 1300 zasiedli tego dnia na trybunach.

- Reklama -

Pierwsza partia to dominacja zespołu z Chełma. Podopieczni Krzysztofa Andrzejewskiego od samego początku narzucili wysokie tempo, za którym ciężko było nadążyć rywalom. Dobrze wyglądali m.in. Mariusz MarcyniakTomasz Piotrowski, którzy zdobyli po pięć punktów. Ten pierwszy zanotował przy okazji trzy asy serwisowe. W końcówce rywalizacji dw asy dorzucił jeszcze Paweł Rusin. Ostatecznie gościom nie udało się choćby zbliżyć do powiększającego swoją przewagę zespołu ChKS, który po zagrywce Marcyniaka zwyciężył seta w stosunku 25:16.

- Reklama -

Druga część meczu miała bardzo podobny przebieg. Gospodarze bardzo pewnie i konsekwentnie punktowali zwiększając dystans do Lechii, która miała problem ze skończeniem akcji. Najskuteczniejszym zawodnikiem ChKS w tym secie był Paweł Rusin, który zdobył siedem punktów. Goście usiłowali zbliżyć się do ChKS, jednak ekipa trenera Andrzejewskiego cały czas trzymała kilku punktową przewagę. Gospodarze dobrze blokowali i w pewnym momencie na tablicy wyników widniał już rezultat 21:12. Finalnie partię zwyciężyli chełmianie, którzy pokonali przyjezdnych w stosunku 25:15.

Trzeci set miał być idealnym domknięciem meczowej klamry, ale szyki ChKS pokrzyżowali goście. Początkowo wszystko szło poprawie. Asy serwisowe posyłał niezawodny tego dnia Mariusz Marcyniak, a chełmianie trzymali, wydawało się, bezpieczny dystans do rywala. Choć w pewnym momencie rezultat był remisowy, to jednak drużyna z Chełma umiała się odkuć i prowadziła już nawet 22:20. Wtedy do głosu doszła Lechia. Zawodnicy z Tomaszowa Mazowieckiego pozwolili gospodarzom zdobyć jeszcze tylko jeden punkt, a sami wyprzedzili rywala i wygrali partię 25:23. W szeregach Lechii skuteczni byli Wiktor Musiał i Jakub Nowak, którzy poprowadzili swój zespół do wygranej.

Czwarta partia również była wyrównana i do pewnego momentu wydawało się, że może nawet „zapachnieć” tie-breakiem. Rywalizację punkt za punkt obserwowaliśmy do stanu 16:14. Wówczas ekipa z Chełma zaczęła odjeżdżać rywalom i zwiększać dystans. Niezawodny okazał się Jędrzej Goss, który skutecznie finalizował ataki swojej drużyny i dawał nadzieję na wygraną w całym meczu (19:15). Swoją cegiełkę dołożył także Tomasz Piotrowski, dobrze prezentowali się również Rusin i Jay Blankenau. Ostatni, czwarty set zakończył się po akcji Kanadyjczyka wygraną ChKS 25:21.

MVP: Mariusz Marcyniak

ChKS Chełm – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1 (25:16, 25:15, 23:25, 25:21)

ChKS: Marcyniak (12), Rusin (16), Blankenau (8), Fijałek (libero), Swodczyk (5), Goss (15), Piotrowski (16) oraz Olszewski, Gonciarz, Ziobrowski (1).

Lechia: Musiał (14), Suski (2), Jaglarski (libero), Hendzelewski (5), Nowak (14), Balasz (6), Przybyłek (3) oraz Kundera, Zawadzki, P. Toma (2).

Udostępnij ten artykuł