Porażka po zaciętej walce

Michalski Konrad
2 min. czytania

InPost ChKS Chełm postawił faworyzowanej Asseco Resovii twarde warunki, choć ostatecznie to zespół z Rzeszowa wywiózł komplet punktów, wygrywając 3:0. Mecz miał jednak dwa oblicza — po jednostronnym otwarciu gospodarze w kolejnych setach byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki.

- Reklama -

Pierwsza partia przebiegała całkowicie pod dyktando gości. Po wyrównanym początku Resovia szybko odskoczyła, a przy stanie 11:15 trener Krzysztof Andrzejewski próbował zatrzymać stratę czasem. Niewiele to jednak zmieniło — rzeszowianie kontrolowali przebieg seta i wygrali go pewnie 25:17.

- Reklama -

Drugi set przyniósł zupełnie inny obraz gry. Chełmianie zaczęli od prowadzenia 4:3, a następnie 8:5, pokazując agresję i odwagę w ataku. Później rywalizacja toczyła się punkt za punkt, a InPost ChKS miał realną szansę na zwycięstwo — prowadził 23:22 i posiadał piłkę setową. Beniaminek nie wykorzystał jednak okazji, a Resovia w kluczowych momentach zachowała większą koncentrację, zwyciężając 26:24.

Trzecia odsłona znów dostarczyła emocji. Gospodarze objęli prowadzenie 7:4, a po efektownym asie Pawła Rusina uciekli nawet na 14:10. Rzeszowianie jednak systematycznie odrabiali straty, doprowadzili do wyniku 22:21, a chwilę później przejęli inicjatywę. Mimo że InPost ChKS ponownie wywalczył piłkę setową i prowadził 24:23, końcówka znów należała do Asseco Resovii, która wygrała 26:24 i zamknęła spotkanie.

MVP: Artur Szalpuk

InPost ChKS Chełm – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (17:25, 24:26, 24:26)

ChKS: Rusin (10), Goss (9), Esfandiar (8), Marcyniak (7), Turski (7), Jacznik, Kazuma (libero) oraz Kapica (1), Blankenau (1), Piotrowski.

Resovia: Butryn (13), Poręba (12), Szalpuk (12), Demyanenko (7), Cebulj (4), Janusz, Shoji (libero) oraz Louati (5), Nowak, Bucki, Zatorski.

tekst i foto ChKS

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy