Królewskie morsowanie na Gliniankach

przez
2 min. czytania

To było wyjątkowe święto Trzech Króli w Chełmie. Nad zbiornikiem Glinianki zebrała się imponująca grupa ponad 50 miłośników zimowych kąpieli, by wspólnie uczcić ten dzień. Nie zabrakło pięknej, mroźnej aury, doskonałych humorów oraz… próby „bicia rekordu Guinnessa”!

- Reklama -

Choć styczeń przywitał nas srogą zimą, dla członków i sympatyków Chełmskiego Klubu Morsów była to wymarzona pogoda. Siarczysty mróz i gruby lód pokrywający taflę Glinianek stanowiły idealną scenerię dla świątecznego spotkania. Frekwencja dopisała znakomicie – do lodowatej wody weszło ponad 50 osób. Atmosfera była gorąca mimo minusowej temperatury. Uśmiechy nie schodziły z twarzy uczestników, a wspólne pamiątkowe zdjęcia stały się już tradycją chełmskich spotkań. To dowód na to, że morsowanie w Chełmie to nie tylko dbanie o zdrowie i hartowanie organizmu, ale przede wszystkim świetna zabawa i zgrana społeczność. Wydarzeniem dnia, które przyciągnęło uwagę wszystkich zgromadzonych, był niesamowity wyczyn jednego z morsów.

- Reklama -

Pan Marek podjął się niezwykle trudnego wyzwania – bicia rekordu Guinnessa w ilości zanurzeń w lodowatej wodzie „pod rząd” tak bynajmniej wydawało się wszystkim uczestnikom mroźnej kąpieli. Jego determinacja i wytrzymałość wzbudziły podziw, krzyk i niedowierzanie głównie Pani Doroty oraz wszystkich obecnych, a doping współtowarzyszy niósł się głośno po zamarzniętym akwenie.

Za sukces dzisiejszego wydarzenia odpowiadał Chełmski Klub Morsów. Organizatorzy zadbali o bezpieczeństwo i dobrą atmosferę, ale szczególne słowa uznania należą się Morsowi Krzyśkowi. To właśnie głównie on wziął na siebie ciężar przygotowania „placu boju” – własnoręcznie „wykuł” w grubym lodzie przerębel, umożliwiając wszystkim bezpieczne wejście do wody.

Dzisiejsze spotkanie na Gliniankach pokazało, że chełmskie morsy mają się świetnie, a zima to dla nich najgorętszy okres w roku. Gratulujemy wszystkim uczestnikom, a Panu Markowi życzymy w przyszłości faktycznie pobicia rekordu ale juz tak na serio!

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy