Mecz AZS Indykpol Olsztyn z InPost ChKS Chełm rozpoczął się tradycyjnie o godzinie 17:37. Pełna hala, atmosfera wielkiego święta, świetna zabawa i przede wszystkim wielkie siatkarskie emocje. Tuż przed pierwszym gwizdkiem spiker podziękował naszemu trenerowi, Krzysztofowi Andrzejewskiemu, za lata gry w barwach olsztyńskiego klubu. Szkoleniowiec został uhonorowany owacją na stojąco, co najlepiej pokazuje, jak wielkim szacunkiem cieszy się w siatkarskim środowisku
w Olsztynie. Tego dnia główni aktorzy tego spektaklu również nie zawiedli. Siatkarze InPost ChKS Chełm od początku zapowiadali walkę o każdy punkt i rzeczywiście pokazali to na parkiecie. Grali odważnie, skutecznie i z dużą determinacją.
Zespół z Chełma od początku prezentował się bardzo dobrze w polu serwisowym, wywierając dużą presję na przyjęciu gospodarzy. Po stronie Chełma dobrze funkcjonowało także rozegranie . Jacznik sprawnie prowadzi grę, a wysokie procenty przyjęcia pozwalają drużynie budować skuteczne akcje w ataku. AZS próbuje odpowiadać w kontrach, ale to goście kontrolowali przebieg spotkania.W środkowej części pierwszego seta inicjatywę przejęli siatkarze z Chełma. Seria mocnych
i bardzo skutecznych zagrywek, w tym asy serwisowe Jędrzeja Gossa i Pawła Rusina, pozwoliły gościom zbudować wyraźną przewagę. W pewnym momencie prowadzili już 19:14 i wydawało się, że kontrolują przebieg tej partii. Siatkarze z Olsztyna nie zamierzali jednak łatwo oddać seta. Z każdą akcją zaczęli odrabiać straty, a ważne punkty dla gospodarzy zdobywał między innymi Moritz Karlitzek. Dobra seria zagrywek i skuteczna gra w ataku pozwoliły doprowadzić do wyrównania. Na tablicy wyników pojawił się remis 20:20. Końcówka seta była bardzo emocjonująca, ale więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z Chełma. Goście wykorzystali swoją drugą piłkę setową i wygrali pierwszą partię 25:23.

Stan meczu: InPost ChKS Chełm – AZS Olsztyn 1:0.
Drugi set rozpoczął się od szybkiej przewagi gospodarzy z Olsztyna. Indykpol AZS odskoczył na kilka punktów, na co szybko zareagował trener Chełma Andrzejewski, biorąc czas dla swojej drużyny. Przerwa przyniosła efekt InPost zaczął odrabiać straty i zmniejszył dystans do 9:7. Set pozostawał bardzo wyrównany. Na zagrywce pojawił się Jędrzej Goss i po jego serii był remis 12:12. Gra toczyła się punkt za punkt, a obie drużyny utrzymywały wysokie tempo. Po stronie Chełma kluczowa była zagrywka , kolejne dobre serwisy dokładał Tomek Piotrowski, a InPost ChKS Chełm wyszedł na prowadzenie 16:14. Zespół grał bardzo dojrzale i cierpliwie, konsekwentnie kończąc akcje. W przyjęciu dobrze radził sobie Sonae, natomiast w defensywie świetnie prezentował się Gruszczyński, który brylował w obronie i utrzymywał drużynę w długich akcjach.

Stan meczu: InPost ChKS Chełm prowadzi 1:0, w II secie 16:14 dla gości.
Zespół z Chełma grał dojrzale i skutecznie. Gdy set wchodził w decydującą fazę, na zagrywce ponownie pojawił się Jędrzej Goss, który maksymalnie utrudnił przyjęcie i InPost wyszedł na prowadzenie 22:21. Chwilę później po autowym ataku Tomka Piotrowskiego było 23:22.dla gospodarzy. Końcówka należała do nich. AZS doprowadził do remisu.. Ostatecznie Indykpol AZS Olsztyn wygrał drugiego seta 25:23.
Stan meczu: 1:1 w setach .
Trzeci set rozpoczął się od zmiany w zespole z Chełma na boisku pojawił się Amir Esfandiar, który wszedł za Pawła Rusina. To zmiana spowodowana kontuzją naszego przyjmującego , który grał bardzo dobrze.
Początek partii to gra punkt za punkt. Po asie serwisowym Jacznika mieliśmy remis 6:6. W przyjęciu bardzo dobrze prezentował się dalej Sonae, a Esfandiar skutecznie kończył akcje na lewym skrzydle, choć jego zagrywka nie była najmocniejszym elementem. W odpowiedzi także Halaba popełnił błąd w polu serwisowym.
Ta faza seta to prawdziwe wet za wet 10:10. Dobrze funkcjonowała zagrywka całego zespołu z Chełma. Łukasz Swodczyk był bardzo skuteczny na środku, tak samo jak Mariusz Marcyniak korzystając z dobrego rozegrania Jacznika, który często szukał go w ataku. Również Esfandiar punktował zarówno z lewego skrzydła, jak i z 6. strefy. AZS jednak cały czas odpowiadał. Punktowy blok gospodarzy dał im prowadzenie 18:17, ale skrzydła Chełma nie zawodzą ,Tomek Piotrowski dokłada ważne punkty. Przy stanie 21:20 dla AZS InPost pozostawał w grze także dzięki kontrowersyjnemu challenge’owi. Po czasie dla gospodarzy Esfandiar ponownie kończy atak z lewego skrzydła (22:21 dla AZS). W końcówce oglądamy bardzo długą wymianę Krlitzek trzykrotnie zatrzymany blokiem, a akcję kończy Hadrawa. Ostatecznie nerwową końcówkę wygrał Indykpol AZS Olsztyn, jednak InPost ani na moment nie odstawał. To spotkanie to walka dwóch bardzo równych drużyn. ![]()
Mimo że tabela mówi co innego.
Czwarty set również rozpoczął się od wyrównanej gry. Kiedy ataki Amira były zatrzymywane, punkty środkiem zdobywał Swodczyk. Mimo dobrej gry Chełma lekką przewagę zbudował AZS (7:5). Przy stanie 11:8 trener Andrzejewski poprosił o czas dla swojego zespołu. Niestety dla gości element, który wcześniej funkcjonował bardzo dobrze czyli zagrywka, w tej fazie seta przestał działać. W tym samym czasie gospodarze dołożyli dwa asy serwisowe i nagle zrobiło się 15:10. Chwila nieuwagi w przyjęciu spowodowała, że AZS szybko powiększył przewagę. Doświadczenie drużyny z Olsztyna zaczęło brać górę, a InPost złapał wyraźny przestój (17:10). Serię gospodarzy napędził Tillé, który długo utrzymywał się na zagrywce, powiększając przewagę aż do 20:10. Chełmianie nie byli już w stanie wrócić do gry. Takie przestoje zdarzają się szczególnie drużynom beniaminków w starciu z doświadczonym rywalem.
Ostatecznie Indykpol AZS Olsztyn wygrywa mecz 3:1, choć przez dużą część spotkania oglądaliśmy wyrównaną walkę dwóch ambitnych zespołów. ![]()
Zwycieżyło doświadczenie ,ale Inpost pozostwia w Olsztynie bardzo dobre wrażenie.Z taką grą ,zaangażowaniem ,walką
i ambicją można spoglądać w przyszłość z nadzieją na coraz lepszą grę.