„Historyczny dzień” czy obejście prawa? Burza po decyzji Ministerstwa Cyfryzacji

Zoria
2 min. czytania

Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało o podpisaniu nowego rozporządzenia dotyczącego wzorów aktów małżeństwa. W praktyce oznacza to możliwość transkrypcji w Polsce zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Jak podkreśla rząd, ma to zapewnić „równe traktowanie wszystkich obywateli”. Dla jednych to historyczny krok w stronę nowoczesnego państwa. Dla innych to próba wprowadzania zmian światopoglądowych tylnymi drzwiami, bez debaty parlamentarnej.

- Reklama -

Każda para jednopłciowa, która zawarła związek małżeński za granicą będzie mogła dokonać transkrypcji tego dokumentu
w Polsce powiedział wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

- Reklama -

Resort tłumaczy, że zmiany są odpowiedzią na wyroki sądów administracyjnych oraz chaos prawny, z którym od lat mierzyły się urzędy stanu cywilnego. Dotychczas część USC odmawiała wpisywania takich aktów do polskich ksiąg, inne były do tego zobowiązywane wyrokami sądów.

Nowe przepisy mają uporządkować sytuację i umożliwić transkrypcję dokumentów bez konieczności wpisywania danych „niezgodnie z płcią” osób pozostających w związku.

Sprawa wywołała jednak ogromne emocje w przestrzeni publicznej. Krytycy zmian podkreślają, że polska konstytucja definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a rząd ich zdaniem próbuje rozszerzać skutki prawne zagranicznych małżeństw jednopłciowych poprzez rozporządzenie, a nie ustawę.

Zwolennicy odpowiadają, że chodzi wyłącznie o techniczne uznanie dokumentów sporządzonych za granicą i zapewnienie obywatelom prawa do normalnego funkcjonowania w urzędach.

Rozporządzenie zostało już opublikowane w Dzienniku Ustaw. Przepisy mają wejść w życie po trzymiesięcznym vacatio legis, aby umożliwić dostosowanie systemów administracyjnych.

Jedno jest pewne, że temat ponownie podzieli Polaków i stanie się jednym z najgorętszych sporów światopoglądowych najbliższych miesięcy.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy