Gorące serca nie stygną! Ponad 4,5 tys. zł dla Szymka po wyjątkowej akcji morsów

2 min. czytania

Choć od uroczystego morsowania i finału zbiórki minęły już dwa tygodnie, echa tego wydarzenia wciąż niosą pozytywną energię. Lokalna społeczność miłośników zimnych kąpieli udowodniła, że dla nich nie ma rzeczy niemożliwych, a pomoc ma wielką moc – nawet gdy temperatura spada poniżej zera.

- Reklama -

Dwa tygodnie temu, podczas wyjątkowego spotkania nad wodą, podsumowano charytatywną akcję na rzecz małego Szymka Zelenta. Efekt? Robi wrażenie! Dzięki ogromnemu zaangażowaniu wielu osób udało się zebrać dokładnie 4510 złotych.

- Reklama -

Wojsławice dały przykład

Lwia część tej kwoty to zasługa mieszkańców, którzy bawili się i wspierali zbiórkę podczas wcześniejszej imprezy w Wojsławicach. To właśnie tam pokazano, jak wielką siłę ma lokalna solidarność. Każda wrzucona do puszki „cegiełka” stała się realnym wsparciem w walce, którą codziennie toczy Szymek.

Walka z DMD trwa

Szymek Zelenta zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a (DMD). To przeciwnik, który nie bierze jeńców, dlatego każda złotówka i każda inicjatywa pod hasłem #SzymekKontraDMD jest na wagę złota. Choć od samego wydarzenia minęło już kilkanaście dni, organizatorzy przypominają, że pomoc jest potrzebna stale.

„To jeszcze nie jest koniec. Pomagajmy, jak możemy. Warto pomagać!” – czytamy w podsumowaniu akcji. I trudno się z tym nie zgodzić, patrząc na uśmiechnięte twarze uczestników, którzy mimo mrozu, z entuzjazmem wskoczyli do wody.

Podziękowania dla ekipy w neonach

Wydarzenie przyciągnęło rzeszę pozytywnie zakręconych ludzi w charakterystycznych zielonych barwach. Ich energia udowadnia, że #pomaganiejestfajne to coś więcej niż internetowy trend – to styl życia, który łączy dbanie o kondycję z otwartym sercem na drugiego człowieka.

Dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę, i zachęcamy do dalszego kibicowania Szymkowi w jego drodze po zdrowie!

Pamiętajmy o Szymku! 

Zachęcamy do śledzenia aktualności dotyczących zbiórek i postępów w leczeniu chłopca na dedykowanych grupach i profilach społecznościowych.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy