Znane, inaczej grane – wabik na początkujących graczy

Kamil Wilk
6 min czytania

Na temat gier planszowych narodziło się kilka stereotypów. Dwa najpopularniejsze to: Planszówka jako zabawka dla dzieci i gra planszowa jako rozbudowane pole bitwy, gdzie dla rozłożenia gry stół ping pongowy to mało, a instrukcja jest grubości czasopisma. 

Na szczęście mnóstwo gier przeczy takim stereotypom i są one przystępnymi dla każdego tytułami, które nie zajmują dużo miejsca na stole, a instrukcja jest grubości ulotki lekarskiej. Takie gry są moją specjalnością i kocham gry o niskim progu wejścia, gdyż to one potrafią najbardziej zaskoczyć. Dziś o tytułach podobnych do gier znanych i lubianych, gdzie kiedy animator zapyta się „Graliście w…” a wy potwierdzicie, to połowę tłumaczenia zasad ma z głowy. 

UNO! – graliście w makao?

Zacznę od hitu, który w sklepach kosztuję przeważnie około 30 złotych, a oparta jest o znane i lubiane „Makao”. Każdy rozpoczyna z 7 kartami na ręku i wyłożoną na środek kartą startową. Zadaniem gracza jest wyłożyć kartę, która zgadza się kolorem bądź wartością z kartą na środku stołu. Jeśli ręka gracza nie ma takich kart, uczestnik zobowiązany jest dobrać kartę. Posiadacz ostatniej karty na ręku krzyczy „Uno”. Wygrywa gracz, który nie ma kart na ręku. Uwaga! Oprócz kart numerycznych są te, które kochacie. Karty specjalne, czyli „Wild”, „Wild +4” „+2”, zmiana kierunku i pomiń. One potrafią napsuć krwi rywalom. 

Ten tytuł jest znany, lubiany i wciąż powstają jego kolejne edycje zarówno tematyczne jak i z twistami w regułach. Ta gra staje się fenomenem w memach. Czekam na „Uno:Show’em no mercy” gdzie zasady są proste, ale rozgrywka naprawdę brutalna. 25 kart w ręku i nie ma cię w grze. 

Kingdomino – Domino pełne decyzji

Piszę o planszówkach i kocham je od dziecka, moją pasją są od 10 lat, ale jeszcze nikt nie nauczył mnie miłości do gry w Domino. Na szczęście jest gra, która z domino zrobiło bajecznie prostą grę logiczną. Na start dostajecie płytkę startową i zamek. Celem gry jest stworzyć królestwo pełne punktów, a tworzyć je będziecie za pomocą kostek domina. Każda runda składa się z rezerwacji płytki i wyłożeniu jej na swojej planszy. Rezerwacja płytki ma pewien twist. Albo wybierasz płytkę słabszą, ale w kolejnej rezerwacji masz pełen wybór, bo wybierasz pierwszy. Możesz też zarezerwować mocną płytkę, ale w kolejnej rundzie rezerwujesz jako ostatni to co ci zostało. 

Królestwo się buduje na zasadach następujących. Płytka startowa jest Jokerem, do którego można przyłożyć dowolną sferę. W pozostałym przypadku, płytki kładziemy ze zgodnością sąsiadującej sfery… tak jak w domino. Królestwo nie może przekraczać kwadratu 5×5 pól czy 7×7 w grze dwuosobowej. Punkty zdobywamy mnożąc jeden obszar danego typu przez ilość koron na niej położonych. 

Czeka was prosta gra logiczna, lecz rozgrywka pokaże wam pazur i sprawdzi was z tego jakie decyzje podejmiecie i jak planszę stworzycie. Mało wam? To rodzinka kingdomino, ma bardziej strategiczne Queendomino, które sprawdzi was nieco z ekonomii i chyba najlepszy tytuł tej serii, czyli kingdomino prehistoria.

Gobblety – Kółko i krzyżyk, które zjada kółko

Chyba nie muszę wam mówić zasad gry w „Kółko i krzyżyk”. Dodam tylko, że ta gra stała się motywem dla teleturnieju „dziewięciu wspaniałych”, wielu innych gier planszowych. Czas wam powiedzieć o jednej z nich

Gobblety, czyli bitwa stworkowych rodzin, gdzie tak jak w kółko i krzyżyk walczycie o kontrolę nad jedną prostą linią w poziomie, pionie czy na ukos. Twist w tym, że pionki przeciwnika możecie przejmować zjadając większym pionkiem. Kto utworzy linię ten wygrywa. Bardzo prosta i zabawna gra, która spowoduje, że kółko i krzyżyk nie będzie nudną grą w której to rozpoczynający w większości wygrywa. 

Abalone – Warcaby lecą w kulki

Warcaby to gra, którą klub Chełmowy Jar miał przyjemność sędziować dwukrotnie u seniorów i jest to najpopularniejsza gra obok szachów gdzie myślenie jest najważniejsze. Zastanówmy się jednak co by było gdyby zamiast krążków były kulki, które mogą się poruszać na jedną z 6 kierunków. Taki właśnie jest Abalon, czyli umieszczona na sześciokątnej planszy legenda gier logicznych. Wystarczy wypchnąć z pola gry 6 kul przeciwnika i możesz ogłosić się zwycięzcą, lecz jest haczyk. Możesz podczas swojej tury popchnąć od jednej do 3 kul w kolumnie bądź szeregu, a żeby popchnąć kulkę rywala musisz mieć nad nią przewagę. Dwie kulki popychają kulkę rywala, a trzy kulki popychają dwie

Logiczna gra strategii, banalnych zasad, blokad i wykorzystywania każdej szansy na zwycięstwo. Gra spodoba się miłośnikom gier warcabopodobnych, które wyglądają pięknie i są fanami ASMR. Ten klik co każdą turę jest wciągający. 

Czas już kończyć

Jest jeszcze wiele gier, dla których inspiracją są inne gry. Chyba nie raz słyszeliście, że dany tytuł jest znaną grą „Na sterydach”. Wystarczy skopiować podstawową mechanikę i czasem przykręcić to co słabo działa, albo sparodiować absurd dzięki czemu tytuł jest zabawniejszy. Zapraszam do kolejnych tekstów na tematy okołoplanszówkowe i do uczestnictwa w spotkaniach klubu „Chełmowy Jar”

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze

O tym się mówi