Gnojowica i ogień przed domem wójta

Agnieszka Nowosad
1 min czytania

Płonące opony i gnojowica – tak rzekomo protestujący rolnicy „podziękowali” wójtowi gminy Dorohusk za decyzję o rozwiązaniu strajku na granicy. Policja ustaliła już sprawcę tego incydentu.

Zgłoszenie o całym zamieszaniu chełmska policja otrzymała wczoraj ok godz. 17.30.

– Sprawca podjechał samochodem przed posesję jednego z mieszkańców gminy, po czym wylał z kanistra ciecz, którą jak się okazało, była gnojowica. Podpalone zostały też opony – informuje komisarz Ewa Czyż z KMP w Chełmie. – Następnie mężczyzna odjechał.

Na miejscu zjawili się strażacy, którzy ugasili ogień. Interweniowała także policja, która prowadziła czynności, przesłuchała świadków i ustaliła sprawcę wykroczenia. To 33-letni mężczyzna. Wobec sprawcy skierowany zostanie wniosek do sądu o ukaranie. Za ten czyn grozi grzywna do 5 tysięcy złotych.

Wójt gminy Dorohusk Wojciech Sawa wczoraj wydał decyzję o rozwiązaniu protestu rolników przy granicy z Ukrainą. Protestujący mają 7 dni na odwołanie się od tej decyzji do Sądu Okręgowego w Lublinie. I jak zapowiadają zamierzają skorzystać z tej możliwości.

Jak informuje komenda, podczas rozchodzenia się uczestników protestu doszło prawdopodobnie do podpalenia kilku bel słomy, które leżały w pobliżu miejsca demonstracji. Zajęli się nimi strażacy.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze

O tym się mówi