17 września 1939 roku, gdy Polska od ponad dwóch tygodni walczyła z niemiecką agresją, od wschodu granicę II Rzeczypospolitej przekroczyła Armia Czerwona. Związek Sowiecki nie wypowiedział Polsce wojny. Atak był konsekwencją tajnego protokołu do paktu Ribbentrop–Mołotow, w którym III Rzesza i ZSRS uzgodniły podział stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej.
Sowiecka propaganda przedstawiała wkroczenie Armii Czerwonej jako działanie mające „wziąć pod opiekę” ludność ukraińską i białoruską. Rzeczywistość szybko pokazała jednak, czym była sowiecka okupacja: aresztowaniami, egzekucjami, deportacjami i systematycznymi represjami wymierzonymi m.in. w polskich żołnierzy, policjantów, urzędników i przedstawicieli elit. Źródła IPN opisują przypadki zabijania wziętych do niewoli obrońców, w tym po walkach o Grodno.
Brutalność nie była jedynie skutkiem walk frontowych. Represje trwały po zajęciu ziem wschodnich. Około ćwierć miliona polskich wojskowych znalazło się w 1939 roku w sowieckiej niewoli, a jeńcy trafiali następnie pod kontrolę NKWD.
I właśnie od 17 września prowadzi jedna z najtragiczniejszych dróg w naszej historii – droga do Katynia.
5 marca 1940 roku sowieckie Biuro Polityczne z Józefem Stalinem na czele podjęło decyzję o wymordowaniu ponad 25 tysięcy obywateli polskich. Wiosną 1940 roku NKWD przeprowadziło masowe egzekucje polskich jeńców i więźniów, m.in. w Katyniu, Charkowie i Kalininie (dzisiejszym Twerze). Ofiarami byli oficerowie Wojska Polskiego, policjanci, funkcjonariusze państwowi oraz przedstawiciele polskiej inteligencji.
Katyń stał się symbolem sowieckiego terroru, ale nie był jego jedynym przejawem. Okupacja przyniosła również masowe deportacje w głąb Związku Sowieckiego, więzienia i łagry. Dokładny bilans wszystkich represji pozostaje przedmiotem badań historyków.
17 września nie jest więc tylko datą w kalendarzu.
To dzień, w którym walcząca z Niemcami Polska została zaatakowana również ze Wschodu. To początek dramatu setek tysięcy ludzi wyrwanych ze swoich domów, uwięzionych, deportowanych lub zamordowanych. I to początek drogi, która dla tysięcy polskich obywateli zakończyła się strzałem w tył głowy.
17 września 1939. Pamiętamy. O agresji. O ofiarach. O Katyniu.


