Początek meczu potwierdził, że trener Andrzejewski nie rzuca słów na wiatr. Jedziemy po pkt , nie po rewanż. Walka o każdy punkt. Blok, zagrywka, przyjęcie zagrywki wszystko się zgadzało.”
W tym momencie meczu było 12:12 napięcie rośnie, walka o każdy punkt trwa!.
Punkt za punkt wynik wciąż bardzo wyrównany. Po 17. punkcie Esfandiar psuje zagrywkę, a w jego miejsce wchodzi Paweł Rusin.
Końcówka seta była niezwykle emocjonująca. Zawodnicy walczyli o każdy punkt, wymieniając długie akcje. Blok, kontratak, skuteczna zagrywka wszystko szło w naszym kierunku. W końcu set dla naszego zespołu: 25-22!
Drugi set to szybki start dla Barkomu prowadzą 5:1!
Andrzejewski natychmiast reaguje i bierze time-out, próbując przerwać impet rywali i ustawić swoją drużynę. Po przerwie Esfandiar z 6. strefy próbuje dać impuls drużynie ,ale skuteczny atak nie podcina skrzydeł rywalom .Teraz jednak trochę gorszy okres gry w obronie – wynik 10:5 dla Barkomu. Pytanie, czy InPost zdoła odrobić straty. Remigiusz Kapica zdobywa ważny punkt dobrym atakiem to już 7 punktów drużyny, ale zaraz potem Esfandiar psuje zagrywkę, zatrzymując serię. Tajemnica Barkomu tkwi w zagrywce prawie bezbłędnej w tym elemencie. Skuteczna zagrywka odsuwa drużynę z Chełma od siatki i ustawia blok, który zatrzymuje kolejne ataki rywali.
Podwójna zmiana w Inpoście nie zmienia obrazu gry.
Przy stanie 19:11 skuteczność ataku Barkomu sięga 78%, co pokazuje absolutną dominację w ofensywie i niemal nie do zatrzymania serię punktową.
Końcówka seta należy zapomnieć i grać dalej – ostateczny wynik 25:16 dla Barkomu!
Początek trzeciego seta:
gra jest bardziej wyrównana niż wcześniej. Po błędach Remigiusza Kapicy Barkom obejmuje prowadzenie 5:3. Tomek Piotrowski daje impuls atak i trudna zagrywka pozwalają wyrównać na 6:6. Seria Barkomu i prowadzenie 9:6, później 10:6 mimo czasu trenera Krzysztofa Andrzejewskiego. Problemy w ataku InPostu Kapica długo bez skutecznego punktu. Dzięki blokowi Fastelanda i dobrej grze w obronie Chełm doprowadza do stanu 16:16. Końcówka jednak dla Barkomu Wasyl Tupchii kończy kluczowe piłki, przewaga rośnie do 21:16. Paweł Rusin, choć jak zawsze daje dobrą zmianę i wnosi energię, nie jest w stanie odwrócić losów seta. Set dla Barkomu 25:21.
Chełm w wyraźnym dołku. Problemy w przyjęciu, brak skuteczności w ataku. Na boisku właściwie tylko Paweł Rusin bierze odpowiedzialność, próbuje poderwać zespół, ale wsparcia wciąż za mało. Remigiusz Kapica nadal z minimalnym procentem w ataku , a bez atakującego nie wygrywa się takich meczów. Czas dla InPostu ostatnia próba zebrania zespołu. Statystyki są bezlitosne 23–16 w jednym z kluczowych elementów zdobyte pkt przy własnej zagrywce pokazują przewagę Barkomu. Atmosfera gęsta. Chełm pod ścianą. Wreszcie! Kapica przełamuje niemoc mocny, zdecydowany atak kończy długą akcję. Na tablicy 10:9 Chełm łapie kontakt. Energia wyraźnie rośnie, zespół zaczyna wierzyć. Ale nadzieja trwa krótko. Kapica zatrzymany na pojedynczym bloku. To piłka, którą atakujący tej klasy powinien kończyć. Zamiast wyrównania strata punktu. I znów zamiast remisu, dwa punkty dla Barkomu. Błyskawiczna kontra, skuteczny atak i przewaga rywali staje się wyraźniejsza. Chełm znów goni wynik, a czasu coraz mniej.
Czy zaufanie trenera Krzysztofa Andrzejewskiego w końcu zaprocentuje? Remigiusz Kapica przełamuje niemoc i skutecznie kończy akcję. To punkt, który daje nadzieję. Na tablicy wynik 15:13 dla Chełma po raz pierwszy od dłuższego czasu drużyna prowadzi i czuje szansę na odrobienie strat. Energia na parkiecie wyraźnie rośnie, a kibice w napięciu obserwują każdą akcję. Chełm pokazuje, że potrafi wrócić do gry.
W końcu Paweł Rusin przejmuje inicjatywę skuteczny atak i precyzyjna zagrywka pozwalają doprowadzić do remisu 11:11. Chełm wchodzi w decydującą fazę seta z nową energią. Wreszcie widać, że zespół nie odpuszcza, a każda piłka może przechylić szalę na jego korzyść. Napięcie rośnie od tego momentu każdy punkt jest na wagę złota. Remis 16:16 wynik pokazuje, że wszystko wciąż jest możliwe. Na boisku błyszczy Tomasz Piotrowski i Paweł Rusin. Ich gra w ataku daje punkty i pozwala drużynie utrzymać kontakt z Barkomem. To właśnie ten duet napędza ofensywę InPostu, pokazując determinację i energię w kluczowym momencie seta. Napięcie rośnie z każdą akcją każdy punkt może przesądzić o losach meczu.
17:17 . Jednocześnie widać poważny problem: Chełm w dniu dzisiejszym gra praktycznie bez atakującego. Na parkiecie pozostali tylko Piotrowski i Rusin, którzy próbują ciągnąć ofensywę drużyny, ale brakuje naturalnego kończącego uderzenia. Pojawia się pytanie: czy to błąd trenera? Brak Gossa w kluczowym momencie zmienia całą dynamikę drużyny i stawia zespół w bardzo trudnej sytuacji. Każdy punkt teraz jest kluczowy, a presja rośnie.
20:19 dla Barkomu minimalna przewaga rywali. Chełm próbuje odrobić straty, ale brak skuteczności atakującego daje się we znaki. Każda piłka waży teraz więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Błąd Blankenau Barkom wychodzi na 21:19. Każdy punkt przybliża rywali do zwycięstwa w secie i prawdopodobnie w całym meczu. Na szczęście Paweł Rusin daje tlen drużynie! Skuteczny atak i pewna zagrywka pozwalają Chełmowi utrzymać kontakt teraz 21:20. Zespół pokazuje charakter i walczy o każdą piłkę mimo trudnej sytuacji.
Każda akcja w tej fazie jest na wagę złota set i całe spotkanie mogą rozstrzygnąć się w kolejnych piłkach. Rusin zablokowany.
Goss wchodzi tylko na zagrywkę, nie mając szansy w ofensywie.Końcówka seta dla Barkomu Niestety mecz przegrany 3:1.
Drużyna walczyła, ale w tym dniu Remigiusz Kapica był nieobecny w ataku, a brak szansy dla Jędrzeja Gossa mógł zrobić różnicę w końcówce. Oczywiście to nie tylko słaba skuteczność Remigiusza przesądziła o przegranej .Mimo porażki zespół nie traci ducha , InPost dalej walczy o utrzymanie, pokazując charakter i wolę walki nawet w trudnych momentach.