Eksperci potrzebni są światu… no po prostu są potrzebni i…. i już…koniec, kropka.
Co by człek szary począł bez nich, jakżeby to żyć bez nich było można.
Niemożliwością to zdaje się jakąś. Nieporadni my jacyś tacy chyba, bo wrażenie
mam, że przybywa takowych… ekspertów oczywiście, od wszystkiego w zasadzie –
od mydła, powidła, tańca i różańca też.
Auto sprzedawałem, stare było, naprawdę stare a i przebieg zacny posiadało, bo
miliona kilometrów to połowę licznik wskazywał. Chętny do zakupu przyjechał dnia
któregoś, nie sam, bo nie wypada, z ekspertem. I ekspert to licencjonowany chyba
jakiś był i za grube pieniądze zatrudniony przez kupca, bo auto bite straszliwie ponoć
się okazało i do wymiany wszystko w nim na dodatek było… no i ten lakier jeszcze
jakiś taki… no nie wiem, ale jak na 25 letni samochód zbyt mało błyszczący ponoć…
Nie sprzedałem dnia tego auta … I dobrze, spokojniej spać poszedłem za to.
Spokojniej, że ekspert nie pozwolił kupcowi złomu po jego cenie zakupić a i może też
dlatego, iż nie zauważył, że nie tylko bite a i poniżane czasem było…
Ekspert, myślę zatem, pożytecznym zdaje się.
Skorzystałem i ja z pomocy takowego niechcący nieco, bom reklamacje pralki
zgłaszając, człowieka jakiego z walizką kluczy i części oczekiwał… Bęben wirując
hasał na prawo i lewo – to fachowca zawezwałem… Przyszedł był, z telefonem i
kabelkiem… Podłączył kabelek do pralki… uruchomił telefon… wynik z telefonu na
kartce zapisał i pieczątką swą oznaczył… Ekspert ds. reklamacji tam pisało… Bęben
dalej żyje swoim życiem tylko ja jakby znowu spokojniejszy spać się kładę, bo to
przecież ekspert, że wszystko jest dobrze, podpisem swym zagwarantować mi się
odważył.
Przez ekspertów powyższych zatem sypiam spokojnie, a złożyć dziękczynienie swoje
podwójnie tym od piłki nożnej pragnę, felietonu tego końcówkę poświęcając.
Podwójnie, bo to spałem spokojnie awansem na mundial się nie przejmując,
uspokoili mnie przecież eksperci, a i spał będę w czerwcu i lipcu spokojnie, bo to
przecież ci sami eksperci już mi przekazali jaką taktykę trzeba z kim obrać by wyjść z
grupy i dojść do półfinału a może nawet zdobyć i puchar. Piłka na światowym
poziomie to i eksperci też.
W pamięci mej kabaretu „TEY” skecz „Z tyłu sklepu” przypominać się raczy i cytat:
„Ekspedient – nie mylić z ekspertem”. Dobrze to myślę, że tak pamięć cytat ten
podsunęła mi dziś, bo do sklepu jutro się wybieram na zakup niemały i zamiar mam
taki by mi ekspert ds. sprzedaży czego nie wcisnął, bo to choć może spokojniej spać
będę, to wolę tak jakoś by to ekspedient mnie obsłużył jednak…