Skra faworytem, ale Chełm już pokazał charakter

Zielony Trener
1 min. czytania

Czy seria porażek Skry dobiegnie końca, czy beniaminek z Chełma znów wykorzysta moment słabości rywala? Piątkowe starcie w Bełchatowie zapowiada się ciekawiej, niż wskazywałaby ligowa hierarchia. Piątek, godz. 17.30 – Bełchatów

PGE Skra Bełchatów przystępuje do meczu z InPost ChKS Chełm w nietypowej dla siebie sytuacji. Cztery porażki z rzędu zachwiały pewnością zespołu, jednak mimo słabszej serii to właśnie bełchatowianie pozostają wyraźnym faworytem starcia z beniaminkiem PlusLigi. Decydują o tym doświadczenie, potencjał kadrowy oraz jakość indywidualna, której w Chełmie wciąż brakuje na przestrzeni całego meczu.

Zespół z Chełma „uciekł spod topora”, wygrywając ostatnie spotkanie z Częstochową, i ten sukces może dodać mu wiary. ChKS pokazał już w tym sezonie, że potrafi wykorzystać moment słabości rywala i grać bez kompleksów, zwłaszcza gdy presja ciąży po drugiej stronie siatki. Kluczem dla beniaminka będzie zagrywka i odwaga w pierwszych akcjach — jeśli Chełm pozwoli Skrze się rozpędzić, szanse na niespodziankę szybko stopnieją.

Skra potrzebuje tego meczu nie tylko punktowo, ale mentalnie. To spotkanie, w którym faworyt musi potwierdzić swoją pozycję, nawet jeśli nie przyjdzie to łatwo. Niespodzianka jest możliwa, lecz tylko przy słabszym dniu Skry i meczu „na granicy ryzyka” w wykonaniu Chełma. A jakie są Wasze typy?

- Reklama -

- Reklama -
Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy