Bez przypadku, bez sensacji. ChKS dojrzalszy od Skry!

Zielony Trener
5 min. czytania

InPost przyjechał po punkty, nie po alibi i wiedział, jak je zabrać! Pierwszy set był przykładem pełnej kontroli PGE Skry Bełchatów nad strukturą gry. Decydująca okazała się jakość pierwszej akcji

Chełm nie dojechał mentalnie na mecz, co przełożyło się bezpośrednio na decyzje boiskowe. Ataki były czytelne, często realizowane na wysokiej piłce, bez tempa i bez odciążenia środkowych. Skuteczność w ataku na poziomie 28% jest konsekwencją nie tylko jakości bloku Skry, ale przede wszystkim braku rozwiązań ofensywnych po stronie gości. Trener Andrzejewski już we wczesnej fazie seta sięgał po przerwy na żądanie, próbując przerwać serię punktową Skry i skorygować organizację gry. Te interwencje nie przyniosły jednak efektu, ponieważ problem Chełma miał charakter systemowy, a nie punktowy. Przy stanie 16:7 blok Skry potwierdził pełną dominację w strefie siatki, zamykając Chełmowi skrzydła i odbierając jakiekolwiek pole manewru w ataku.

- Reklama -

Zmiany personalne — wejście Piotrowskiego za Rusina oraz późniejsza podwójna zmiana — miały charakter korekcyjny i nie wpłynęły na dynamikę seta. Symboliczna była pierwsza akcja Piotrowskiego, zakończona skutecznym blokiem Skry. Jedynym pozytywnym sygnałem po stronie Chełma był skuteczny atak Jędrzeja Gossa w końcówce, jednak przy stanie 20:9 różnica jakości była już jednoznaczna. Set zakończył się wynikiem 25:12, co w pełni oddaje dysproporcję w jakości gry obu zespołów w tej partii.

- Reklama -

Po pierwszym secie wydawało się to niemożliwe, ale Chełm wrócił do meczu siłą mentalną i jakością decyzji w kluczowych momentach.” Po jednostronnym pierwszym secie Chełm wyszedł na drugą partię w tym samym składzie, stawiając na odbudowę jakości gry, a nie zmiany personalne. Od pierwszych akcji goście poprawili zagrywkę i organizację bloku, co pozwoliło im utrzymać kontakt punktowy. Przy stanie 11:11 Chełm po trafionym challengu złapał rytm i wiarę, a od stanu 15:15 set wszedł w fazę walki punkt za punkt.

Kluczowa okazała się końcówka: asy Jędrzeja Gossa, skuteczność Esfandiara i Kapicy na wysokiej piłce oraz opanowanie po przerwach trenera Stelmacha. Chełm wytrzymał presję, nie oddał inicjatywy i zamknął seta 25:22, doprowadzając do remisu w meczu.

Chełm wygrał trzecią partię w najbardziej dojrzałym możliwym stylu, mimo że końcówka znów wystawiła zespół na ciężką próbę mentalną. Od stanu 5:1 goście kontrolowali seta zagrywką i side-outem, budując przewagę jakościową, a nie tylko punktową. Skra wróciła w końcówce dzięki ryzyku i presji, doprowadzając do gry na przewagi, ale Chełm tym razem nie pękł.

Kluczowe były: – zagrywka, która odrzucała Skrę od siatki, – czas trenera Andrzejewskiego w krytycznym momencie (23:21), – oraz przełamanie Esfandiara, który po wcześniejszych niepowodzeniach skończył piłkę na przewagach, biorąc odpowiedzialność w najtrudniejszym momencie.

Najważniejsze w kontekście tabeli:  Chełm ma już zapewniony co najmniej 1 punkt w Bełchatowie — i to nie jest przypadek, tylko efekt konsekwentnie realizowanego planu. Chełm od początku czwartej partii narzucił swój rytm, szybko budując przewagę (4:1, 7:4), opartą na jakości side-outu i presji zagrywką, a nie na ryzykownych akcjach. Skra próbowała reagować zmianami i większym ryzykiem w polu serwisowym, ale nie była w stanie złapać dłuższej serii punktowej. Przy stanie 18:11 wydawało się, że set jest rozstrzygnięty. Kluczowy moment nastąpił przy 20:18 i 20:19, gdy Skra – głównie dzięki dobrej zmianie Żakiety – wróciła do gry. Chełm jednak nie spanikował: odpowiedział dwoma spokojnymi akcjami w side-oucie (22:20), a po zejściu Żakiety czytelnie zamknął atak Alana blokiem Rusin. To odebrało Skrze ostatnią nadzieję na tie-break.

Końcówka była już egzekucją planu, a nie walką na nerwy. Mimo straconej pierwszej piłki meczowej, Chełm zachował spokój i zamknął seta 25:22, potwierdzając, że zwycięstwo w Bełchatowie było efektem dojrzałych decyzji i lepszej gry w momentach granicznych, a nie jednorazowego zrywu.

Ten wynik zamyka niedowiarkom usta -Chks In post Chełm na 99 % zapewnia utrzymanie .Brawo. MVP Amir Hossein Esfandiar

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy