W tej walce liczy się każda pomoc

Agnieszka Nowosad
2 min czytania

Radek niemal umarł na oczach swojego synka! Gdy spadł z dachu i leżał w kałuży krwi walkę o przywrócenie go do życia podjęła jego żona, a 6-letni Karol próbował wezwać pomoc… Teraz mężczyzna potrzebuje naszej pomocy.

St. ogn. Radosław Ciepłowski jest funkcjonariuszem Komendy Powiatowej PSP w Krasnymstawie. Zawsze z poświęceniem walczył o innych, teraz sam potrzebuje wsparcia w walce o siebie. Ta tragedia wydarzyła się tuz po Bożym Narodzeniu. Lekarze podejmują walkę o jego życie, ale leczenie jest bardzo kosztowne. Rodziny na nie nie stać, dlatego zdecydowali się poprosić o wsparcie ludzi dobrej woli.

– To prawdziwy cud, że mój mąż żyje! Obrażenia tamtej tragedii okazały się jednak potworne! Radek przebywa w szpitalu, w śpiączce. Doznał skomplikowanego złamania nogi i obrażeń wewnętrznych. Jednak to wydaje się niczym w obliczu długotrwałego niedotlenienia mózgu, którego doświadczył! – relacjonuje żona strażaka. – Modlę się, aby Radek w końcu się wybudził i odzyskał świadomość. Dostałam ogrom nadziei od wybitnych specjalistów zajmujących się wybudzaniem ludzi ze śpiączki. Wierzę, że mąż do nas wróci – do mnie i naszego synka, który na niego czeka!

Te nadzieje mogą się spełnić, ale strażak musi być leczony w specjalistycznej klinice. Na to potrzebne są ogromne środki. Na portalu siepomaga.pl założona została zbiórka pieniędzy na leczenie. Jej cel to ponad 300 tys. zł. Dostępna jest pod hasłem TRAGEDIA Zawodowy strażak prawie umarł na oczach własnego dziecka!

– Wierzę w siłę ludzkich serc i ich dobro! Radek jest zawodowym strażakiem. Jego codziennością była pomoc i ratowanie ludzkiego życia. Każdy, kto potrzebował pomocy: sąsiad, kolega, rodzina, mógł na niego liczyć. Takim jest człowiekiem – nieobojętnym i zawsze pomocnym – tłumaczy pani Ewelina, żona poszkodowanego. – Błagam, odwdzięczmy mu się tym samym i uratujmy jego życie! Liczy się każda złotówka. Każda z nich przybliży go do szansy na przytulenie znowu swojego synka, który tak bardzo go potrzebuje!

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze

O tym się mówi