Policja dementuje: nie ma planów zatrudniania obcokrajowców

Zoria
3 min. czytania
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

W internecie ponownie zaczęły krążyć fałszywe informacje, według których polska Policja miałaby rozważać zatrudnianie obcokrajowców na etatach lub kontraktach, między innymi w charakterze konsultantów.

- Reklama -

Doniesienia te zostały jednoznacznie zdementowane przez Komendę Główną Policji.

- Reklama -

Podkomisarz Lucyna Rekowska, pełniąca obowiązki naczelnika Wydziału Prasowo-Informacyjnego Biura Komunikacji Społecznej KGP, przekazała Polskiej Agencji Prasowej, że obecnie nie ma żadnych planów zatrudniania obcokrajowców w polskiej Policji. Nie są również prowadzone prace, które miałyby zmierzać do wprowadzenia takich rozwiązań.

Fałszywe twierdzenia były rozpowszechniane między innymi w mediach społecznościowych. Jedną z osób, które opublikowały taką informację, był poseł Konfederacji Paweł Usiądek.

Podobne doniesienia pojawiały się już wcześniej, między innymi w 2024 roku.

Fałszywa informacja o Akademii Policji w Szczytnie

W ostatnich dniach w internecie rozpowszechniano również grafikę, według której obywatele Ukrainy mieliby być najliczniejszą grupą studentów Akademii Policji w Szczytnie.

Także ta informacja okazała się nieprawdziwa.

Akademia Policji poinformowała, że obecnie kształci się w niej 2277 studentów. Spośród nich 442 osoby studiują na kierunkach cywilnych. W tej grupie znajduje się tylko jedna osoba posiadająca obywatelstwo ukraińskie.

Akademia prowadzi cywilne kierunki studiów, takie jak bezpieczeństwo wewnętrzne, kryminologia oraz kryminalistyka w służbie prawa. Ich ukończenie nie oznacza jednak uzyskania statusu funkcjonariusza Policji.

Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy o Policji funkcjonariuszem może zostać wyłącznie obywatel Polski.

Z danych Akademii wynika, że do uzyskania stopni oficerskich przygotowuje się obecnie 1835 osób. Wszystkie posiadają polskie obywatelstwo.

Fałszywa grafika dotycząca Akademii Policji w Szczytnie nie jest nowa. Była dementowana już w 2018 i 2024 roku. Po raz pierwszy miała pojawić się w internecie jeszcze w 2014 roku.

Dezinformacji będzie coraz więcej

Fałszywych informacji w sieci będzie prawdopodobnie coraz więcej. Część z nich będzie celowo wykorzystywać społeczne emocje, lęk i niepokój, aby zdobywać zasięgi i wywoływać konflikty.

Dlatego tak ważne jest, aby nie udostępniać każdej sensacyjnej wiadomości bez wcześniejszego sprawdzenia jej źródła.

Warto czytać portale, które weryfikują informacje, korzystają z oficjalnych komunikatów i sprawdzonych źródeł, a w razie wątpliwości kontaktują się bezpośrednio z instytucjami, których dana sprawa dotyczy, wschodni24.pl należy do takich.

W czasach coraz powszechniejszej dezinformacji rzetelne dziennikarstwo i odpowiedzialność odbiorców mają szczególne znaczenie.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy