Kamil Błaszczuk nowym wiceprezydentem Chełma!

Marcus Pryszberg
4 min. czytania

Polityka lubi zaskakiwać. Czasem tygodniami buduje się napięcie, a czasem jedna decyzja zmienia układ sił w samorządzie z dnia na dzień. Tak właśnie stało się w Chełmie. Nowym wiceprezydentem miasta został Kamil Błaszczuk.

- Reklama -

Dla wielu mieszkańców to nazwisko doskonale znane. Przez lata dał się poznać jako radny, przewodniczący klubu radnych, później wiceprzewodniczący Rady Miasta. Pracował również jako dyrektor biura poselskiego Anny Dąbrowskiej-Banaszek, a następnie związał się z miejską spółką Chełmski Park Wodny i Targowiska Miejskie, gdzie odpowiadał między innymi za działania optymalizacyjne i cały obszar techniczny.

- Reklama -

Jest absolwentem kierunku Dyplomacja i polityka międzynarodowa. Wiedzę akademicką od lat uzupełnia praktyką w samorządzie, poznając od środka funkcjonowanie miejskiej administracji. Bo trzeba przypomnieć, że Błaszczuk pomimo względnie młodego wieku (31 lat), jest weteranem chełmskiej polityki. Swoją działalność rozpoczynał już w gimnazjum i liceum jako radny i przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta. Chwilę po etapie szkolnym, już w 2014 roku związał się z opozycyjnym wtedy PiS. To ważny znak, bo pokazuje, że nie wybrał łatwej ścieżki kariery. Nie wybrał partii rządzącej, która wtedy dałaby mu liczne profity. Wybrał partię, będącą w głębokiej opozycji. W 2020 roku opuścił ją, ale trzeba podkreślić, że do dziś nie związał się z żadną inną formacją.

Jednocześnie współpracował także z organizacjami pozarządowymi. Był przecież jednym z inicjatorów wprowadzenia budżetu obywatelskiego w Chełmie, wspólnie ze stowarzyszeniem Nasz Chełm. To była pierwsza udana inicjatywa uchwałodawcza w naszym mieście.

Przez wiele lat był także przedsiębiorcą oraz realizował wiele projektów adresowanych do osób starszych. Trudno wskazać wielu młodych samorządowców w Chełmie, którzy przeszli podobną drogę.

Ma też coś, o czym niewiele osób wie. Jego konikiem od lat jest dziennikarstwo i świat mediów. Z dużym zainteresowaniem obserwuje pracę dziennikarzy, analizuje sposób prowadzenia debat publicznych i komunikację społeczną. To zainteresowanie widać również w jego aktywności i sposobie budowania przekazu.

Nie jest również tajemnicą, że od lat dobrze zna się z prezydentem Jakubem Banaszkiem. Ich znajomość sięga jeszcze na długo przed 2018 rok.

W samorządzie zaufanie między prezydentem a jego zastępcą jest często ważniejsze niż polityczne deklaracje. Urząd miasta to nie studio telewizyjne ani sala sejmowa. Tutaj liczy się codzienna współpraca, szybkie decyzje i odpowiedzialność za mieszkańców.

Czy to dobra nominacja?

Moim zdaniem tak.

Kamil Błaszczuk zna urząd, zna ludzi i zna problemy Chełma. Nie będzie musiał uczyć się miasta od podstaw ani poznawać mechanizmów działania samorządu. To jeden z tych urzędników, którzy wiedzą, że administracja nie jest miejscem do politycznych spektakli, ale do rozwiązywania konkretnych problemów mieszkańców.

Jest sprawnym administratorem. Potrafi rozmawiać z ludźmi i szukać porozumienia. Można odnieść wrażenie, że bliżej mu do państwowca niż zawodowego polityka.

A takich ludzi w samorządzie zawsze warto mieć. Przed nowym wiceprezydentem stoi jednak trudne zadanie.

Chełm potrzebuje nowego spojrzenia na ciężkie tematy: miejsca pracy i demografię. Kluczowa będzie także aktywna współpraca z mieszkańcami. To będzie prawdziwy test jego kompetencji.

Jedno jest pewne. Ta nominacja może okazać się jedną z najciekawszych decyzji personalnych ostatnich miesięcy w Chełmie. Teraz czas pokaże, czy polityczne zaufanie przełoży się na konkretne efekty dla miasta.

Marcus Pryszberg

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy