Niecały rok temu podjęliśmy decyzję, że Wschodni24 potrzebuje zmian. Chcieliśmy odświeżyć portal, wpuścić do niego nową energię, nowe pomysły i nowych ludzi. Nie interesowała nas kosmetyka. Chcieliśmy stworzyć miejsce, które naprawdę żyje regionem i jest blisko jego mieszkańców. Dziś, patrząc na 8 milionów wyświetleń naszych materiałów w ciągu ostatniego miesiąca, mamy chyba najlepszy dowód, że obraliśmy właściwy kierunek.
Kiedy zaczynaliśmy zmiany, nie wiedzieliśmy, dokąd dokładnie nas zaprowadzą. Wiedzieliśmy jedno – nie chcemy stać w miejscu.
Portal regionalny nie może być tylko tablicą, na której pojawiają się kolejne informacje. Powinien słuchać ludzi, reagować, pokazywać to, co ważne, być tam, gdzie dzieje się coś ciekawego, trudnego albo wymagającego interwencji.
Dlatego postanowiliśmy Wschodni24 zmienić.
Odświeżyć. Dać mu nową krew. Nową energię. I trochę więcej odwagi.
Z portalu powstała drużyna
Największą wartością tych kilku miesięcy nie są jednak same statystyki.
To ludzie.
Powoli stworzyliśmy grupę osób, które naprawdę lubią to, co robią. Każdy z nas jest inny, każdy wnosi coś swojego, ale wszystkich łączy jedno wciąż jesteśmy zafascynowani tą pracą.
Nadal cieszy nas dobry temat. Nadal potrafimy zadzwonić do siebie z pomysłem i powiedzieć: „Słuchaj, trzeba to zrobić”. Nadal chcemy jechać, sprawdzać, pytać, rozmawiać i szukać historii, których być może nikt wcześniej nie zauważył.
I chyba właśnie tego nie da się udawać.
Czytelnik bardzo szybko wyczuje, czy coś robi się dlatego, że trzeba, czy dlatego, że naprawdę chce się to robić.
My ciągle chcemy.
8 milionów razy ktoś zatrzymał się przy naszych materiałach
W ostatnim miesiącu nasze treści zostały wyświetlone 8 milionów razy.
Oczywiście liczby są tylko liczbami. Ale dla redakcji są też sygnałem.
Sygnałem, że ktoś nas czyta.
Że ktoś ogląda nasze materiały.
Że ktoś je udostępnia, komentuje i przesyła dalej.
To również ogromna odpowiedzialność.
Bo im więcej osób do nas trafia, tym bardziej musimy pilnować jakości. Szukać nowych tematów. Rozwijać formy, w których opowiadamy historie. Nie zadowalać się tym, co już osiągnęliśmy.
Nie chcemy powiedzieć: „Mamy 8 milionów, udało się”.
Chcemy powiedzieć:
„Mamy 8 milionów. Dobrze. To co robimy dalej?”
A pomysłów nam nie brakuje
I właśnie to jest chyba najlepsze.
Mamy kolejne pomysły. Nowe akcje, nowe cykle, rozmowy, projekty społeczne, materiały sportowe, historie ludzi naszego regionu i tematy interwencyjne.
Część z nich już realizujemy. Część jest jeszcze zapisana gdzieś w notatnikach albo pojawia się podczas kolejnej redakcyjnej rozmowy.
Jedno możemy obiecać Wschodni24 nie będzie stał w miejscu.
Będziemy eksperymentować. Będziemy próbować nowych rzeczy. Czasem zapewne coś nam nie wyjdzie. Wtedy poprawimy i spróbujemy ponownie.
Bo rozwój nie polega na tym, żeby zawsze mieć rację. Polega na tym, żeby cały czas chcieć być lepszym.
Robimy to dla Was
Najważniejsza część tej historii znajduje się jednak po drugiej stronie ekranu.
To Wy.
Czytelnicy, obserwujący, osoby wysyłające nam informacje, zdjęcia, nagrania i sygnały o tym, co dzieje się w ich miejscowości.
Bardzo często właśnie od jednej wiadomości zaczyna się temat, którym później zajmuje się cała redakcja.
Dlatego chcemy być jeszcze bliżej Was.
Jeżeli dzieje się coś dobrego – napiszcie.
Jeżeli coś Was niepokoi – napiszcie.
Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy – dajcie znać.
Jeżeli widzicie problem, którym powinniśmy się zainteresować – jesteśmy.
Niecały rok temu postanowiliśmy zmienić portal.
Dzisiaj wiemy, że była to dobra decyzja.
Ale nie traktujemy tego jak mety.
To dopiero początek.
Dziękujemy za każde wyświetlenie, komentarz, udostępnienie i wiadomość. Za zaufanie, którego nie chcemy zmarnować.
My tymczasem wracamy do pracy.
Bo mamy jeszcze kilka pomysłów.
A właściwie… całkiem sporo. ❤️


