Kibice Motoru Lublin zabrali głos na sesji Rady Miasta. „Czas zakończyć wieloletnią sagę stadionową!”

8 min. czytania

Dziś, 22 października, na posiedzeniu Rady Miasta Lublin pojawili się kibice żużlowego Motoru Lublin. Ich obecność nie była przypadkowa. Przyszli, aby przedstawić władzom miasta i radnym swoje stanowisko dotyczące przeciągającej się od lat budowy nowego stadionu żużlowego przy Alejach Zygmuntowskich 5.

- Reklama -

Cierpliwość kibiców jest coraz bardziej wystawiana na próbę. Kolejne zapowiedzi, koncepcje, plany i przesuwające się terminy sprawiają, że pytanie o przyszłość stadionu powraca niemal każdego roku. Tymczasem Motor Lublin wyrósł na jedną z najważniejszych marek polskiego żużla, a sukcesy sportowe i ogromne zainteresowanie kibiców coraz mocniej kontrastują z warunkami infrastrukturalnymi, w jakich funkcjonuje klub.

- Reklama -

Przedstawiciele środowiska kibicowskiego postanowili więc zabrać głos bezpośrednio podczas obrad samorządu. W swoim wystąpieniu przypomnieli wcześniejsze obietnice, zwrócili uwagę na brak przejrzystej komunikacji dotyczącej inwestycji i zaapelowali o konkretne działania, które wreszcie doprowadzą do rozpoczęcia budowy.

Podkreślili również, że nowoczesny stadion nie jest wyłącznie potrzebą klubu sportowego. To inwestycja, która może przynieść korzyści całemu Lublinowi, umożliwiając organizację prestiżowych wydarzeń sportowych i wzmacniając pozycję miasta na żużlowej mapie Europy.

Poniżej publikujemy pełną treść apelu kibiców Motoru Lublin, przedstawionego podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta.

Szanowni Państwo Radni,
Panie Prezydencie,
Panie vice-Prezydencie
Szanowni Państwo,
Nasza obecność tutaj wynika z ogromnego zaniepokojenia
obecną sytuacją dotyczącą budowy nowego stadionu żużlowego
w Lublinie.
Od lat czekamy na dobre wiadomości. Za każdym razem, gdy
wydaje się, że sprawy wreszcie zmierzają w dobrym kierunku,
pojawia się kolejna przeszkoda i ponownie mamy wrażenie, że
wracamy do punktu wyjścia.
Podobny scenariusz przerabialiśmy już w przypadku planowanej
hali z funkcją żużlową. Była podpisana umowa z projektantem,
były plany i nadzieje. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło.
Od lat na trybunach, poprzez oprawy, manifestujemy
niezadowolenie z przedłużającej się sagi stadionowej.
Organizowaliśmy również demonstracje swojego zdania w sprawie
stadionu na Placu Litewskim i pod Ratuszem. Niestety, po tych
działaniach nie otrzymywaliśmy oficjalnych komunikatów z
miasta, które w jasny sposób wyjaśniałyby mieszkańcom, na
jakim etapie znajduje się inwestycja i jakie są dalsze plany.
Oczekujemy nie tylko działania, ale również rzetelnej
komunikacji. Brak jasnych informacji powoduje coraz większą
frustrację i pogłębia niepewność.
Nie dziwi nas, że cierpliwość traci również Ekstraliga Żużlowa.
Budowa nowego stadionu była przecież deklarowana w
pisemnych zobowiązaniach Pana Prezydenta Krzysztofa Żuka już
od czasu naszego powrotu do Ekstraligi 8 lat temu. Mijają kolejne
lata, a my nadal nie mamy pewności, kiedy inwestycja
rzeczywiście się rozpocznie i kiedy będziemy mogli zobaczyć jej
efekty.

Nie udało się zrealizować budowy nowego obiektu w nowej
lokalizacji. W tej sytuacji modernizacja stadionu przy Alejach
Zygmuntowskich stała się koniecznością, ale jednocześnie
oznacza dla klubu ogromne wyzwanie organizacyjne i finansowe.
Konieczność rozgrywania meczów domowych na stadionie
zastępczym będzie wiązała się z dodatkowymi kosztami dla klubu.
Będzie to również duże obciążenie dla kibiców — zarówno
finansowe, jak i czasowe. Będziemy musieli podróżować,
organizować wyjazdy i ponosić dodatkowe wydatki, aby wspierać
naszą drużynę.
A przecież nie po to przez lata kibicowaliśmy aby Motor Lublin,
przy dużym zaangażowaniu finansowym miasta, co trzeba
oczywiście w tym miejscu mocno podkreślić, stał się żużlową
potęga, aby teraz z niepokojem patrzeć, jak brak odpowiedniej
infrastruktury dramatycznie ogranicza jego możliwości.
Władze klubu wykonały swoje zadanie wzorowo, wykorzystały
otrzymane wsparcie w 100% i ciężką pracą zbudowały klub
mocny zarówno sportowo jak i organizacyjnie.
Od władz miasta oczekujemy konkretnych działań, które
doprowadzą do rozpoczęcia rzeczywistej inwestycji. Nie
kolejnych deklaracji, nie kolejnych etapów planowania, ale
realnych postępów prowadzących do budowy stadionu.
Od Państwa Radnych oczekujemy natomiast stałego nadzoru nad
tą sprawą, zadawania wymagających pytań i konsekwentnego
domagania się jasnych informacji od osób odpowiedzialnych za
realizację inwestycji. Chcemy wiedzieć, na jakim etapie znajduje
się postępowanie, jakie są kolejne kroki, jakie zagrożenia mogą
opóźnić realizację i w jaki sposób miasto zamierza sobie z nimi
poradzić.

Stoimy bowiem w obliczu ryzyka zaprzepaszczenia dorobku,
który klub żużlowy i całe środowisko skupione wokół tego
klubu budowały przez ostatnie lata.
Dalszy rozwój żużlowego Motoru Lublin jest bezpośrednio
związany z infrastrukturą. Sukcesy sportowe, rosnące
zainteresowanie kibiców i ambicje klubu potrzebują
odpowiedniego zaplecza. Bez niego coraz trudniej będzie rozwijać
drużynę, przyciągać nowych kibiców i wykorzystywać potencjał,
który udało się zbudować.
Spójrzmy na inne nowoczesne obiekty w Lublinie — zarówno
sportowe, jak i kulturalne. Pokazują one, że odpowiednio
zaprojektowana i zarządzana infrastruktura otwiera nowe
możliwości, przyciąga ludzi i pozwala rozwijać wydarzenia na
znacznie większą skalę.
Dlaczego podobnej szansy nie miałby otrzymać żużel, który stał
się jedną z wizytówek naszego miasta?
Nie chcemy oglądać się na stadiony, które również mają wiele
mankamentów, jak stadiony w Lesznie czy Grudziądzu. Jesteśmy
przekonani, że Lublin ma prawo mierzyć wysoko. Chcemy, aby
nasz stadion odpowiadał aspiracjom klubu, miasta i dziesiątek
tysięcy kibiców.
Chcemy aby Lublin równał do najlepszych, a przez to rozumiemy
ambicje posiadania stadionu co najmniej na miarę stadionów
goszczących prestiżowe turnieje Speedway Grand Prix, a takie
stadiony w Polsce powstały we Wrocławiu, Gorzowie
Wielkopolskim, Łodzi czy Toruniu. To przykłady pokazujące, że
nowoczesny stadion może być nie tylko miejscem rozgrywania
meczów ligowych w cywilizowanych warunkach, ale również
miejscem organizacji wydarzeń o międzynarodowej randze,
promującym miasto.
Dlaczego Lublin nie miałby dołączyć do tego grona?

Jesteśmy dumni z tego, jak wiele dobrego wydarzyło się w
ostatnich latach nie tylko w żużlu, ale w całym lubelskim sporcie.
Motor Lublin przeszedł niezwykłą drogę — z najniższego poziomu
rozgrywkowego awansował rok po roku przez kolejne szczeble, by
w ciągu dwóch lat znaleźć się w Ekstralidze. Później przyszły
kolejne sukcesy i mistrzowskie tytuły.
To historia, która pokazuje potencjał tego klubu i zaangażowanie
jego zawodników, działaczy oraz kibiców.
Obawiamy się, że kolejne trudności będą w nieskończoność
odsuwać realizację inwestycji, na którą czekamy od lat. W
konsekwencji możemy nie tylko stracić szansę na dalsze
umacnianie pozycji Lublina na żużlowej mapie Polski, ale również
doprowadzić do sytuacji, że tak jak przez wiele poprzednich lat
klub będzie w najlepszym wypadku walczył o swój byt w najniższej
klasie rozgrywkowej.
Nie będziemy dzisiaj po raz kolejny wyliczać wszystkich
mankamentów przestarzałego stadionu przy Alejach
Zygmuntowskich. Były one wielokrotnie opisywane i omawiane.
Każdy z nas doskonale wie, z jakim obiektem mamy do czynienia i
jak bardzo odbiega on od współczesnych standardów.
Jesteśmy tutaj, ponieważ chcemy po raz kolejny wyrazić swój
sprzeciw na sytuację ciągłego planowania i niekończących się
komplikacji przy dojściu do etapu rzeczywistej budowy.
Do Państwa Radnych apelujemy o zainteresowanie tą sprawą nie
tylko dzisiaj, podczas sesji, ale również w kolejnych tygodniach i
miesiącach. Potrzebujemy Państwa konsekwencji, kontroli i
pytań, na które mieszkańcy mają prawo otrzymywać konkretne
odpowiedzi.
Jesteśmy tutaj, ponieważ zależy nam na przyszłości Motoru
Lublin, lubelskiego żużla i naszego miasta.

Nowy stadion to nie tylko inwestycja dla klubu. To inwestycja
w rozwój Lublina, jego rozpoznawalność, możliwości
organizacji wielkich wydarzeń i komfort tysięcy kibiców
regularnie wypełniających stadion w Lublinie do ostatniego
miejsca.
Na ten stadion czekają dziesiątki tysięcy kibiców. Czekamy my —
kibice, którzy od lat wspierają Motor, również wtedy kiedy były
trudniejsze lata lubelskiego żużla, którzy licznie jeżdżą na mecze
wyjazdowe i szczelnie wypełniają trybuny stadionu w Lublinie.
Nie chcemy za kolejny rok wracać na tę salę z tymi samymi
pytaniami i słuchać kolejnych zapewnień, że sprawa posuwa się
naprzód.
Chcemy wreszcie zobaczyć, że stadion naprawdę powstaje.
Szanowni Panowie Prezydenci, Szanowni Państwo Radni —
czas zakończyć wieloletnią sagę stadionową i rozpocząć
realizację inwestycji, na którą Lublin zasługuje.
Dziękujemy za wysłuchanie naszego głosu. Liczymy na konkretne
działania, przejrzystą komunikację i odpowiedzialność za
przyszłość lubelskiego żużla.
Nowy stadion dla Motoru! Nowy stadion dla Lublina!

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy