Blamaż Arki w Toruniu

Paweł Pielak
2 min czytania

Na 1/8 swoją przygodę w Pucharze Polski zakończyli siatkarze Bogdanki Arki Chełm. Zespół Bartłomieja Rebzdy uległ w Toruniu miejscowym Aniołom.

Po sobotniej porażce ligowej z niżej usytuowaną drużyną Chrobrego Głogów, siatkarze chełmskiej Arki dzisiejszego wieczoru przegrali mecz pucharowy z drugoligowcem. Siatkarze z Chełma po raz kolejny byli niekwestionowanym faworytem. Wszyscy fani chełmskiej siatkówki liczyli na łatwe zwycięstwo i zacierali ręce na kolejne siatkarskie święto w naszym mieście, podobne do tego, jakie miało miejsce w zeszłym roku. Nic bardziej mylnego.

Proste błędy w przyjęciu, brak komunikacji, mnóstwo zepsutych zagrywek, to główne czynniki prowadzące do porażki chełmskich siatkarzy. Ale czy na pewno?

– W drużynie brakuje mentalności, brakuje motywacji i ambicji – komentują najbardziej zagorzali kibice Bogdanki Arki Chełm.

Już po ostatnim przegranym meczu w świecie kibicowskim panuje też niepokój o kondycję psychiczną zawodników. Pierwszy set to konsekwentna, znakomita gra gospodarzy, którzy wygrali 25:22. W drugim secie Bogdanka Arka wróciła do gry zwyciężając pewnie do 17. I gdy wydawało się, że chełmscy siatkarze są już na właściwych torach, Anioły w trzecim secie znów pokazały co potrafią i już na początku prowadziły 6:1. Niestety nie oddały tego prowadzenia do końca seta, pewnie zwyciężając 25:18. Czwarty set był konsekwencją gry Aniołów w secie poprzednim. Kilka punktów przewagi na początku seta, w środkowej fazie seta, gdy gracze Arki dogonili Anioły na punkt, w ich szeregach zaczęły pojawiać się proste, wręcz szkolne błędy. Gospodarze w końcówce odskoczyli na kilka punktów i dowieźli wynik do końca, zwyciężając 25:18, co w konsekwencji dało im zwycięstwo w całym spotkaniu. Poprosiliśmy drużynę o komentarz „na gorąco” tuż po meczu, lecz żaden z zawodników nie wyraził chęci rozmowy.

Choć wynik na tablicy 3:1 nie wskazuje na pierwszy rzut oka na jednostronne spotkanie, widać komu bardziej zależało na tej wygranej. Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha, CUK Anioły Toruń, grali z większą determinacją i zaangażowaniem, obnażając raz po raz słabości przyjezdnych. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Mateusz Podbarączyński.

CUK Anioły Toruń – Bogadnka Arka Chełm 3:1 (25:22, 17:25, 25:18,25:18).

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze

O tym się mówi