Nauczyciele coraz zdrowsi? Liczba urlopów zdrowotnych najniższa od siedmiu lat

Marcus Pryszberg
4 min. czytania

Czy polscy nauczyciele rzeczywiście cieszą się coraz lepszym zdrowiem? Najnowsze dane Ministerstwa Edukacji Narodowej mogą sugerować taki wniosek. W 2026 roku z urlopu dla poratowania zdrowia korzysta niespełna 10 tysięcy pedagogów. To najniższy wynik od siedmiu lat. Jednak za malejącą liczbą urlopów niekoniecznie stoi poprawa kondycji zdrowotnej nauczycieli.

- Reklama -

Z danych przekazanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej portalowi „Strefa Edukacji” wynika, że w 2026 roku z urlopów dla poratowania zdrowia korzysta 9958 nauczycieli. To o 2276 osób mniej niż w roku ubiegłym.

- Reklama -

Jeszcze w 2023 roku liczba nauczycieli korzystających z tego uprawnienia przekraczała 16 tysięcy. Od tego czasu obserwowany jest systematyczny spadek.

Coraz mniej nauczycieli na urlopach zdrowotnych

Dane MEN pokazują wyraźną tendencję:

RokLiczba nauczycieli
2023ponad 16 000
202412 600
202512 234
20269 958

W porównaniu z 2025 rokiem oznacza to spadek o blisko 19 procent.

Czy to dowód na poprawę zdrowia nauczycieli? Niekoniecznie.

Mniej urlopów nie oznacza mniej chorób

Związek Nauczycielstwa Polskiego zwraca uwagę, że malejąca liczba urlopów zdrowotnych nie musi mieć żadnego związku z rzeczywistym stanem zdrowia pedagogów.

Jak wyjaśniała portalowi „Strefa Edukacji” Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka prasowa ZNP, przepisy ograniczają możliwość korzystania z tego uprawnienia, między innymi w związku z nabywaniem praw emerytalnych.

Oznacza to, że część nauczycieli, nawet jeśli zmaga się z problemami zdrowotnymi, nie może już skorzystać z urlopu na dotychczasowych zasadach.

Sam spadek liczby urlopów nie pozwala więc stwierdzić, że nauczyciele rzadziej chorują, są mniej przemęczeni czy lepiej radzą sobie ze stresem zawodowym.

Kto powinien płacić za urlopy nauczycieli?

Spór dotyczy również finansowania urlopów zdrowotnych.

Obecnie wynagrodzenie nauczyciela przebywającego na takim urlopie finansuje organ prowadzący szkołę, najczęściej samorząd.

Związek Miast Polskich od dawna postuluje zmianę tych zasad. Zdaniem samorządowców finansowanie powinien przejąć Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Argumentują, że urlop dla poratowania zdrowia jest bardziej zbliżony do świadczeń związanych z chorobą czy rehabilitacją niż do tradycyjnego urlopu wypoczynkowego.

Ministerstwo Edukacji Narodowej nie planuje jednak takich zmian.

Wiceminister edukacji Henryk Kiepura wskazał, że obowiązujące rozwiązania pozostaną w mocy. Przywołał również stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym urlop dla poratowania zdrowia jest szczególną odmianą urlopu pracowniczego.

Komu przysługuje urlop dla poratowania zdrowia?

Zgodnie z Kartą Nauczyciela uprawnienie to przysługuje nauczycielom spełniającym określone warunki, w tym zatrudnionym w pełnym wymiarze zajęć na czas nieokreślony, po przepracowaniu co najmniej siedmiu lat w szkole.

Urlopu udziela dyrektor placówki na podstawie orzeczenia lekarza medycyny pracy. Jednorazowo może on trwać maksymalnie rok.

Zdrowsi nauczyciele czy trudniejszy dostęp do urlopu?

Dane MEN niewątpliwie pokazują istotną zmianę. W ciągu trzech lat liczba nauczycieli korzystających z urlopów zdrowotnych znacząco spadła.

Nie wiadomo jednak, jaka część tego spadku wynika z poprawy zdrowia pedagogów, a jaka z ograniczeń prawnych, zmian demograficznych czy sytuacji kadrowej w szkołach.

Dlatego pytanie o to, czy nauczyciele są coraz zdrowsi, pozostaje otwarte. Jedno jest pewne: coraz mniej z nich korzysta z możliwości dłuższej przerwy w pracy przeznaczonej na ratowanie zdrowia.

Źródło danych: Ministerstwo Edukacji Narodowej,

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy